Przejdź do treści

Podsumowanie sezonu ślubnego 2022

    Już w najbliższą sobotę rozpoczynam tegoroczny sezon, zatem to właśnie teraz jest najlepszy czas na podsumowanie sezonu ślubnego 2022. Przez te wszystkie ślubne miesiące miałem przyjemność fotografować wiele historii, wzruszających chwil, gestów, które powodowały szybsze bicie serca lub wilgoć w okolicach oczu. Nie raz, nie dwa parkiet był gorący od atmosfery, która towarzyszyła weselom w 2022. Jestem bardzo wdzięczny wszystkim Parom, które powierzyły mi to niebywale istotne zadanie. Dziękuję Wam za zaufanie, współpracę i w sumie za dobrą zabawę. Cieszę się, że mogłem być częścią Waszego dnia. Mam nadzieję, że będziecie często wracać do Waszych albumów. Mam szczęście trafiać na wspaniałych ludzi. To właśnie dzięki Wam mogę robić tak świetne zdjęcia!

    Podsumowanie sezonu ślubnego 2022

    Sesja na plaży w Gliwicach – Paulina, Kuba oraz dwa psiaki

      Bardzo chciałbym się z Wami podzielić kadrami z etapu narzeczeństwa Pauliny i Kuby – zdjęciami ze spaceru, którego celem była sesja na plaży w Gliwicach. Tak, dobrze słyszeliście – plaża w Gliwicach! Może nie jest to typowe miejsce na sesję w Gliwicach, ale uwierzcie mi, że ma swój urok i klimat. A jeśli dodamy do tego dwa urocze psiaki, które towarzyszyły narzeczonym, to mamy przepis na świetną sesję!

      Sesja na plaży w Gliwicach

      Pod Skrzydłami Anioła Wesele Ani i Andrzeja

        Było gorące czerwcowe przedpołudnie, w powietrzu czuć było, że coś się zbliża. Wszyscy obawiali się o pogodę, a to o temperaturę na parkiecie powinni się obawiać! Pod Skrzydłami Anioła wesele Ani i Andrzeja zapamiętam na długo – bo było TOP!
        Kolejny raz potwierdza się złota zasada: Para Młoda na parkiecie = Goście na parkiecie.
        Tu dodałbym: Para Młoda robi ogień na parkiecie = Goście nie pozostają dłużni!
        Takiej ekipy życzę każdej Parze Młodej, a także każdemu fotografowi i DJ’owi.

        Pod Skrzydłami Anioła Wesele

        Fabryka Porcelany Sesja Narzeczeńska Marty i Michała

          Sesja narzeczeńska to wyjątkowy moment dla przyszłej Pary Młodej, która może okazać się ciekawą przygodą. To czas, kiedy Para może zatrzymać się chwilę przed swoim ślubem i uwiecznić na zdjęciach ten krótki etap swojego życia. Ja taką sesję traktuję jako połączenie dwóch światów: ludzi bez doświadczenia przed aparatem oraz sesji jeszcze przed ślubem. To świetny czas, żeby się poznać bliżej, zobaczyć mój styl pracy, spędzić dobrze czas, a przy okazji zrobić pamiątkę na lata. Lokalizacja, która od dawna chodziła mi po głowie, była Fabryka Porcelany w Katowicach. Miejsce, którego architektura stanowi doskonałe tło dla sesji. W tym wpisie opowiem o sesji narzeczeńskiej Marty i Michała, którą zaczęliśmy na terenie fabryki porcelany, by skończyć ją na skąpanych ciepłym światłem ulicach Nikiszowca.

          Fabryka Porcelany Katowice

          Plener ślubny na Nikiszowcu

            Plener ślubny na Nikiszowcu? Oczywiście, że tak! Plener ślubny w dniu ślubu? Jeszcze lepiej! Tosia wraz z Tomkiem swoje wesele zorganizowali w restauracji Śląska Prohibicja na Nikiszowcu – więc lokalizacja aż się sama prosiła, by ją wykorzystać. Tym bardziej że to doskonałe miejsce dla par, dla których element śląskiej architektury jest ważny. Bez wątpienia to jedno z najlepszych miejsc na sesję fotograficzną, jakie znam. Dodatkowo miejsce to oferuje tak wiele i tak różnorodnych scen do zdjęć.

            Sesja w dniu ślubu musi się odbyć szybko, a żeby tak było, to lokalizacja powinna być blisko, by nie tracić czasu na dojazdy. Dlaczego to tak ważne? Ponieważ czas spędzony na sesji, to czas, kiedy nie ma Was z Waszymi Gośćmi. Krótka sesja jest świetnym pomysłem, a mój ideał to nie przekraczanie 30 minut wraz z przemieszczaniem się. Wtedy i DJ, i Goście nawet nie zauważą naszej nieobecności. Natomiast pamiątka zostanie :)

            Poniższa sesja Tosi i Tomka zajęła nam dokładnie 30 minut, a trochę czasu poświęciliśmy na oczekiwaniu na pustą ulicę (element ludzki i motoryzacyjny). Jestem zadowolony z efektów, tak szybkiej sesji. Zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, iż w innym terminie wykonaliśmy dodatkową sesję plenerową.

            Plener ślubny na Nikiszowcu w dniu ślubu

            Plener ślubny Ochodzita

              Plener ślubny Ochodzita

              Zwyczajowo sesja ślubna w innym dniu niż ślub, im szybciej zostanie wykonana, tym lepiej. Emocje związane ze ślubem jeszcze buzują, temat ślubu jest jeszcze w głowie, czasami możemy zabrać bukiet ślubny. Są jednak takie sytuacje, kiedy plener ślubny kilka dni po weselu nie jest najlepszym pomysłem. Niech za przykład posłuży listopadowa aura, która nie rozpieszcza i nie zachęca.
              Weronika i Marek swój ślub zorganizowali właśnie w listopadzie – na przekór wszystkim, jednocześnie planując wykonanie sesji wiosną. Dobry pomysł! Wiosna jest cudowna – ten czas, kiedy wszystko budzi się do życia. Nie jest jeszcze upalnie, jest kolorowo, a i ja dysponuję większymi zasobami czasowymi. Same plusy. Pewnie byśmy się o tym przekonali, gdyby nie pandemia. Nie pozostało nam nic innego, jak odłożyć temat pleneru na półkę pt.: „wrócimy do tego”. No i wrócili. Po 2 latach. Za co ich bardzo szanuję! Bo nie każdy znalazłby w sobie chęci do ponownego ubrania się w suknię ślubną, szykowania się na sesję po tygodniu. A co dopiero po dwóch latach! Szanuję też utrzymanie formy ;)

              Laskowo Wesele Gosi i Dawida

                Pod Platanami Wilkowice Wesele

                Restauracja Laskowo Wesele Gosi i Dawida to pierwszy ślub sezonu. Pierwszy reportaż zawsze poprzedzony jest wielkimi przygotowaniami. Całą zimę czekam na ten dzień, do którego przygotowania wyglądają inaczej. Wydawać by się mogło, że fotograf potrzebuje aparatu i już gotowy do pracy. Ilość sprzętu, który jest niezbędny, jest ogromny. Zapasowe elementy, czy też ładowanie kilkudziesięciu akumulatorów do 5 lamp błyskowych, statywów, kabli, ładowarek, zapasowych koszul, spinek do mankietów…nazbiera się tego. Skompletowanie wszystkich niezbędnych narzędzi to jedno, a do tego dochodzi ustawienie aparatów, lamp, komputera pod pracę na ślubach. Jest jeszcze aspekt psychologiczny. Miesiące między sezonami – poza nielicznymi reportażami w zimowej scenerii – to czas podsumowań, przemyśleń, ładowania wewnętrznych baterii, a także planowania. Pierwszy ślub sezonu ma wysoko postawioną poprzeczkę, a przy tym nacechowany jest największą dozą stresu. Myślę, że zimowa przerwa jest na tyle obszernym tematem, że kiedyś napiszę o tym osobny wpis. Tymczasem wracam do Gosi i Dawid.

                Plener ślubny w Katowicach – Magda i Adam

                  plener ślubny w Katowicach


                  Magda wraz z Adamem są wyjątkowo zżyci z miastem, w którym mieszkają. Dlatego na pytanie gdzie chcielibyście sesję, odpowiedź była oczywista: plener ślubny w Katowicach! Tak niewielka podpowiedź z ich strony, a tak wiele możliwości! Plener ślubny w innym dniu niż sam ślub ma sporo atutów, a jednym z nich jest niemal dowolny dzień na to zadanie.

                  Sesja o wschodzie

                  Czasem bywa tak, że z różnych przyczyn na taki plener posiada się tylko jeden, konkretny dzień. I nagle okazuje się, że wszystkie prognozy na świecie nie wspierają losu, od którego mamy tylko ten jeden termin do dyspozycji. Burze – deszcze – kataklizmy- ale popołudniu! Z pewnością niewiele osób skusiłoby się na sesję widząc takie prognozy. Ze względu na takie, a nie inne dane, ja – jak to ja – wpadłem na genialny pomysł zrobienia sesji o wschodzie. Ponieważ pogoda na rano gwarantowana, a ja dla dobrych zdjęć wstanę pół godziny przed budzikiem, pozostało mi czekać na decyzję głównych zainteresowanych. W związku z tym, że mam jakiś taki dar przyciągania ludzi zbliżonych poziomem spontaniczności do mnie – decyzja była pozytywna. Podobnie jak morale, kiedy już się spotkaliśmy o dość wczesnym poranku. Wiecie – wschód słońca w maju to nie jakaś tam siódma rano. Budziki ustawiliśmy bliżej piątej. Bezsprzecznie tak pustych Katowic jeszcze nie widziałem!

                  Gdzie zrobić plener ślubny w Katowicach?

                  Pierwsze, co mi przychodzi na myśl, to Strefa Kultury. Tam znajdziecie mnóstwo ciekawych miejsc, które pozwolą Wam na niezapomniane zdjęcia. A co takiego jest? Jest to miejsce od Spodka, poprzez MCK i NOSPR, na Muzeum Śląskim skończywszy. Różnorodny zbiór pełen: ceglanych murów, pięknej nowoczesnej architektury, sporo zieleni i drzew.

                  Drugie miejsce, które polecam, a które odwiedziliśmy to Nikiszowiec. Jest to miejsce bardzo charakterystyczne dla Katowic. Dlatego uważam, że trudno o lepsze miejsce do robienia zdjęć ślubnych. Nie sposób się tam nudzić ponieważ osiedle to jest bardzo klimatyczne i różnorodne.

                  Kolejne miejsce, które odwiedziliśmy i mogę Wam polecić to Las Murckowski. To miejsce, które przede wszystkim polecam tym, którzy uwielbiają naturę. W lesie jest mnóstwo światła i cieni. Innymi słowy pozwala na ciekawe grę światłocieniem. Jest też wiele drzew, co pozwala na ciekawe kompozycje zdjęć. No i na pewno będziecie mogli poczuć się jak w bajce, zwłaszcza jeśli Wy lubicie takie klimaty. Las Murckowski to zdecydowanie dobry wybór!

                  Ostatnie miejsce, które polecam to Mariacka. Tutaj znajdziecie mnóstwo ciekawych uliczek i zaułków, gdzie można zrobić ciekawe zdjęcia. Mariacka to też miejsce, które jest bardzo charakterystyczne dla Katowic, więc na pewno będziecie mogli poczuć ducha miasta. No i tutaj również jest mnóstwo zieleni, co pozwala na robienie zdjęć w cieniu i ciekawych kompozycji.

                  Podsumowując Katowice oferuję bardzo wiele. A ponad to co pokazałem, jest jeszcze wiele innych miejsc, na które nie starczyło czasu. Zapraszam na plener ślubny do Katowic!

                  Calvados Katowice Wesele Magdy i Adama

                    Fotograf ślubny Katowice


                    Zapraszam do wpisu „Dom Weselny Calvados Katowice Wesele Magdy i Adama”. Kalendarzowa data końca roku 2019 oznacza jednocześnie końcowy etap sezonu ślubnego, który zbliża się do końca. Właśnie dlatego pojawia się odpowiedni moment, aby zaktualizować mój blog. Z pewnością, jeśli ktoś śledzi moje konto na Instagramie, zobaczył, że poprzedni sezon ślubny był dla mnie bardzo pracowity. Zdjęcia, które udało mi się zrobić i osoby, których miałem przyjemność fotografować, stanowią dla mnie nieocenione doświadczenie. Tegoroczny sezon rozpocząłem od niewielkiego, ale bardzo przyjemnego reportażu. Dzień ten, na który zarówno ja, jak i Magda z Adamem, czekaliśmy długo, był dla mnie ogromnym wyzwaniem. Ceremonia odbyła się w uroczym i drewnianym kościele w Parku Kościuszki, po czym przenieśliśmy się do Domu Weselnego Calvados w Katowicach.