Czy ja tym wpisem chcę pokazać najlepsze zdjęcia ślubne zrobione w sezonie 2024? Pokus była duża, ale zdecydowanie nie! Zanim jednak przemówią obrazy, kilka słów ode mnie. Długo zastanawiałem się, jak mógłbym określi miniony rok. To niewiarygodne, ale jest słowo, które idealnie odzwierciedla to co się działo i jaki to był sezon:
KOMPLETNY
Tak, był to sezon kompletny. Ceremonie były różnorodne. Albumy – małe i duże, klasyczne i nowoczesne fotoalbumy. Różne wyznania i języki. Plenery nad polskim morzem, na Jurze, w Tatrach. Sesje w miastach i lasach, w zamkach i dolinach. W Polsce i poza jej granicami. Reportaże – zarówno bardzo długie, jak i te krótsze. Pary Młode 20-to, 30-to, 40-to, a nawet 60-cio letnie. Wiele było nowości, zaskoczeń, pierwszych razów. Były upały… i jeszcze raz upały.
Ale przede wszystkim – byli ludzie. Ludzie, z którymi można wiele i z którymi chce się jeszcze więcej! Zawsze będę wdzięczny za to, że wpuszczacie mnie do swojego świata i pozwalacie zanurzyć się w emocjach, które Wam towarzyszą.
Bardzo chciałem zmieścić się w krótszej formie, ale poległem. Wstępnie przygotowałem 250 kadrów. Na szczęście udało mi się „wywalczyć” zmniejszenie podsumowania do zaledwie 100 zdjęć, które w najlepszy sposób opiszą mój sezon ślubny. Jest to pewnego rodzaju kartka z kalendarza lub wpis w pamiętniku. Kiedyś tu wrócę i z uśmiechem przypomnę sobie, jaki to był rok i jak wiele udało mi się zobaczyć i uchwycić. Jaką daliście mi moc dzięki uczuciom, jak wiele inspiracji czerpałem z każdego uśmiechu i spojrzenia. Każdy kadr poniżej, to osobna historia. Wszystkie poniżej, to tylko kropla. Kropla w mozaice niezliczonych emocji, które razem tworzą obraz pełen barw i detali, oddający ducha tego niezapomnianego roku.
































































































(nie)Najlepsze zdjęcia ślubne
I co sądzicie o (nie)najlepszych zdjęciach ślubnych? Za dużo? Za mało? Każdy ma swoje spojrzenie na fotografię, dlatego chętnie poznam Wasze opinie! Dajcie znać w komentarzach lub wiadomościach – zawsze jestem otwarty na nowe perspektywy i ciekawy, jak Wy odbieracie te kadry. Może następnym razem spojrzę na niektóre momenty w zupełnie nowy sposób?
Podsumowanie sezonu ślubnego – Infografika
Podobnie, jak w poprzednim podsumowaniu , tak i tym razem przygotowałem graficzne zestawienie kilku statystyk, które pokazują, że mój sprzęt nadal trzyma poziom. Nawet gdy jeden akumulator postanowił odejść na emeryturę do PSZOK’a, wszystko działało jak w starym, niezawodnym mechanizmie – aparaty, obiektywy i karty pamięci wciąż pracowały jak szwajcarski zegarek. A co mnie czeka w przyszłości? Nie zwalniam tempa. Nowy obiektyw, wymiana drona, prawdopodobnie obu aparatów – wszystko po to, aby każdy kadr był jeszcze lepszy i kolejny rok statystka bezawaryjności świeciła przykładem. Jednocześnie, nie zapominam o pracy nad sobą i rozglądam się za warsztatami, prelekcjami, nowymi rozwiązaniami – rozwój jest dla mnie bardzo ważny, pozwala mi nie wypaść na boczne tory.



2025? Będę gotowy!
Rok 2025 zapowiada się jako kolejny etap pełen inspiracji i nieoczekiwanych zwrotów. To dla mnie nie tylko kontynuacja podróży przez fascynujący świat fotografii ślubnej, ale przede wszystkim szansa na odkrywanie i zagłębianie się w przepiękne historie. Pomysły i plany już kiełkują. Postanowienia i wnioski mam już zapisane. Z niecierpliwością czekam na nowe wyzwania, piękne miejsca i cudownych ludzi, którzy uczynią rok 2025 tym, do którego równie chętnie będę wracać, jak 2024.

