Przejdź do treści

Zagraniczny Plener Ślubny

Plener ślubny nad Szczyrbskim Jeziorem

    Plener ślubny nad Szczyrbskim Jeziorem (Štrbské Pleso) na Słowacji to dla mnie synonim perfekcyjnej lokalizacji na plener ślubny w górach. Gdy tylko słyszę od moich Par hasło: „góry” lub „Tatry”, nie zastanawiam się ani sekundy. Bo ja też tego chcę! Chcę tego tła, tej przestrzeni i tych kolorów. Nie widzę tu przeszkód – widzę same piękne kadry.

    Plener ślubny nad Szczyrbskim Jeziorem

    Choć zarówno prywatnie, jak i jako fotograf przeszedłem setki kilometrów po polskich szlakach, to właśnie słowacka strona Tatr oferuje komfort, o który u nas coraz trudniej. Pozwólcie, że zabiorę Was w podróż, która zaczęła się od historycznych murów Starego Zamku w Żywcu, a zakończyła spektakularnym lotem drona i polowaniu na łódkę na środku tatrzańskiego jeziora.

    W tym wpisie opowiem też, dlaczego słowacka część Tatr wygrywa z polską pod względem logistyki, jak przygotować się do zdjęć na łodzi i dlaczego wybór odpowiedniego obiektywu to w takich warunkach klucz do sukcesu. Jeśli marzy Wam się sesja ślubna w Tatrach, która łączy intymność z rozmachem, historia Marleny i Michała będzie dla Was najlepszą inspiracją.

    Plener Ślubny w Dolomitach

      Czy plener ślubny w Dolomitach to coś, o czym marzyłem od wielu lat? I to jeszcze jak bardzo! Wyobraź sobie malowniczy, górski krajobraz. Na dodatek ten konkretny. Widzisz go wyjątkowo często: na zdjęciach innych fotografów, na Instagramie, na blogach podróżniczych, w prasie, a nawet w programie graficznym, jako umilacz w czasie jego uruchamiania. Więc kiedy jesteś tak bombardowany tym konkretnym widokiem, nic dziwnego, że też chciałbyś go zobaczyć, a zwłaszcza przez wizjer swojego aparatu. Zmierzyć się z tym miejscem na swój własny sposób. A kiedy moje marzenie trafiło prosto w serca i umysły Agaty i Mateusza, nie mogłem uwierzyć, że to się stanie!

      Plener Ślubny w Dolomitach

      Plener ślubny w Budapeszcie – Ola i Krzysztof

        plener ślubny Budapeszt

        Plener ślubny w Budapeszcie

        Kiedy Krzysztof na moje pytanie o plener ślubny rzucił hasłem: „a co powiesz na plener ślubny w Budapeszcie?” – gdyby nie niski sufit na sali, to podskoczyłbym wysoko. Budapeszt! To było spore wyzwanie, ale ja to uwielbiam. Więc kiedy nadarza się taka okazja, nie widzę żadnych przeszkód. Dwanaście godzin w drodze? Osiem kilometrów ze sprzętem? Ponad trzydzieści stopni? Żaden problem kiedy widzę efekty sesji ślubnej w Budapeszcie.

        Plener Ślubny w Tatrach – Róża i Szymon

          Plener Ślubny w Tatrach

          Czy plener ślubny w Tatrach zimą to dobry pomysł? Bez wątpienia! To naprawdę wyjątkowe i niezapomniane doświadczenie, ponieważ kiedy wszystko pokrywa się białym puchem, a powietrze jest klarowne i rześkie, sceneria nabiera niesamowitej urody. Śnieg, szron i lód tworzą unikatowe tło dla zdjęć, a ja jako fotograf, jestem w stanie uchwycić w kadrze tą wyjątkowość. Choć czasem sesji było bliżej walce o kadr, to stwierdzam, że warto było!

          Plener ślubny w Tatrach – gdzie dokładnie?

          Jeśli zastanawiacie się, gdzie w Tatrach zrobić sesję ślubną zimą, to polecam Wam Łomnicę Tatrzańską. To magiczne miejsce położone w samym sercu Tatr Wysokich, gdzie można znaleźć nie tylko piękne krajobrazy, ale także wiele miejsc do zrobienia zdjęć. Na dodatek, wjeżdża się kolejką linową – więc bez obaw o ślubne ciuchy ;) Łomnica to jeden z najwyższych szczytów Tatr Wysokich i zimą, kiedy wszystko jest pokryte białym puchem, widoki z jego szczytu zapierają dech w piersiach. Zdjęcia na szczycie to nie tylko wspaniała pamiątka, ale i niesamowite przeżycie samo w sobie.

          Róża i Szymon – nasza wspólna przygoda

          Jak nazwalibyście kogoś kto wstaje w środku nocy, jedzie kilkaset kilometrów, żeby zrobić zdjęcia w sporym mrozie, przy dużym wietrze z lodowy peeling’iem? Szaleniec! A było nas troje! Trzy szalone głowy stworzyły coś magicznego. Na dachu Tatr. W pięknej zimowej scenerii. Obawy były spore, bo jednak Tatry potrafią płatać figle. Na dodatek w dolinie chmury szczelnie zasłaniały wszystkie góry! Tym bardziej dziękuję za zaufanie. Udało się. Na górze było wręcz bajecznie! Mróz? Jaki mróz. Ogrzewała na adrenalina! Wiatr? Jaki wiatr. Szał pozowania i robienia zdjęć skutecznie pomagał zapomnieć o wietrze!
          Nie ma jak plener ślubny w Tatrach. I to z takim widokiem, przy takiej pogodzie! Łomnica okazała się rewelacyjnym miejscem na plener ślubny. Dzięki Róży i Szymonowi mogłem zrealizować tak szalony pomysł. Dziękuję!

          Plener ślubny w Czechach

            plener ślubny w czechach

            Fotografowie z północy korzystają z dostępu do morza. Fotografowie z Warszawy nie mogą narzekać na ilość dachów, szkła i metalu. Za to my z południa mamy łatwy dostęp do wszystkiego: góry pod nosem, morze w kilka godzin, dachów Ci nie brak, mamy kopalnie, a na dodatek Czechy są tuż za rogiem!
            Mam sentyment do tego kraju – bo to ładny kraj, a na dodatek opustoszały – dzięki czemu nie muszę czekać z Parą na przestrzeń do zdjęć.
            Nie był to pierwszy plener ślubny w Czechach. Nie był to ostatni plener ślubny u naszych sąsiadów.